Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Friend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Friend. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lutego 2016

"I'm not perfect princess" & "I'm still not perfect, and you're still my princess" Suzanne94 || FF Niall Horan

Problemy nastolatków nie są łatwym tematem. Bardzo łatwo jest przekroczyć granicę prawdopodobieństwa i zacząć wyolbrzymiać. O dziwo, ma to miejsce przede wszystkim w opowiadaniach pisanych właśnie przez nastolatków. Na szczęście zdarzają się wyjątki, n.p. dwuczęściowe opowiadanie Suzanne94: „I’m not perfect princess” i „I’m still not perfect and you’re still my princess”, przedstawiające pięć najpiękniejszych i najtrudniejszych lat siódemki przyjaciół.
Niall Horan
Choć nie jestem fanką historii o nieszczęśliwych, ale dobry dziewczynach i ich równie nieszczęśliwych i złych chłopakach, których życie zaczyna się układać bo mają siebie, to muszę przyznać, że to powaliło mnie na kolana. Choć może bardziej adekwatnym porównaniem byłoby stwierdzenie, że świetność twórczości Suzanne94 odczułam jak uderzenie kilofem w głowę. Nie dało się tego nie zauważyć.
Główna bohaterka, Cassandra Murray w chwili rozpoczęcia „I’m not perfect princess” ma siedemnaście lat. Jej rodzice zginęli w wypadku, przez co mieszka ze starszym bratem. Cassie to najlepsza uczennica, cicha nastolatka, której nie zauważa nikt z wyjątkiem jej najbliższych. Wszystko się zmienia, gdy pewnego wieczoru Niall Horan wkracza do restauracji, w której dziewczyna pracuje.
Łatwo się domyśleć, że Niall jest typowym złym chłopcem, tzn. byłby, gdyby opowiadanie Suzanne94 byłoby typowe. Ale nie jest. To po prostu człowiek, którego los skrzywdził bardziej niż na to zasługiwał. Historia Nialla sama w sobie starczyłaby na kilkutomową sagę.
Cassandra Murray
Postacie drugoplanowe także są dokładnie przemyślan, a ich historie realistyczne. Jessie, najlepsza przyjaciółka Cassie pochodzi z wielodzietnej rodziny pozbawionej ojca i matki, a przyjaciele Nialla – Harry, Zayn, Louis, Liam i Jake to najbardziej oddani przyjaciele jacy kiedykolwiek istnieli. Także postacie przewijające się raz czy dwa w trakcie fabuły sprawiają wrażenie postaci z krwi i kości.
Fanfiction jest pisane przede wszystkim z perspektywy Cassie, jednak nie brak rozdziałów, w których czytelnik ma wgląd w psychikę innych bohaterów – przede wszystkim Nialla.
Dla mnie „I’m not perfect princess” i „I’m still not perfect and you’re still my princess” to najbardziej realistyczna historia zawierająca największe problemy i radości każdego z nas. Porusza tematy anoreksji, bulimii i depresji. Pokazuje jak bardzo boli zdrada i kłamstwo, ale też jak piękna jest prawdziwa przyjaźń i pierwsza miłość. Dzięki takim opowiadaniom przypomina mi się, że istnieje coś takiego jak bezwarunkowa miłość oraz ludzie, którzy są gotowi obdarzyć nią drugiego człowieka. I mimo wszystkich problemów jakie dotykają bohaterów opowiadania oddałabym wszystko by mieć przy sobie przyjaciół gotowych zrobić dla siebie wszystko.


Yeah, wróciłam z kolejną recenzją. Przepraszam za tak długą przerwę, po prostu... tak jakoś wyszło. Postaram się tego nie powtarzać :D
Jak wam się podoba recenzja? To wattpadowe opowiadanie jest świetne :D gorąco zachęcam do jego przeczytania LD
Kocham
Nataria



czwartek, 24 grudnia 2015

Film: "The DUFF. Ta gruba i brzydka"


Tytuł : "The DUFF. Ta gruba i brzydka"

Oryginalny tytuł: "The DUFF"


 

"The DUFF. Ta gruba i brzydka" to adaptacja książki Kody'iego Keplingera o tym samym tytule. Z założenia miał być klasycznym filmem o dorastających nastolatkach z inspiryjącym morałem. Wyszło... gorzej niż zazwyczaj. Ale po kolei.

Najpierw krótki wgląd w opis fabuły: "Bianka jest pewną siebie licealną luzarą, dopóki nie dowiaduje się, że jest też… the DUFF (Designated Ugly Fat Friend), czyli #tąbrzydkąigrubą. Jej "przyjaciółki" potrzebują kogoś takiego, żeby na jego tle wypadać lepiej, a ci, którzy chcą do nich dotrzeć – żeby mieć punkt zaczepienia. Rzecz w tym, że ona wcale nie ma na to ochoty. Brutalnie uświadomiona przez Wesleya postanawia rozprawić się ze szkolną  rzeczywistością. Zanim jednak uda jej się przekonać świat, że jestpełnowartościową i do tego atrakcyjną Bianką, będzie musiała zejść na samo dno youtubowego upokorzenia i facebookowego niebytu, oraz przełknąć gorzkie rozczarowanie po ulokowaniu uczuć w niewłaściwym adresacie. Cała nadzieja w tym, że niezależnie od tego, jak wyglądasz, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie Twoim DUFF." (dostępny też tutaj).
"ta zła" - Madison
Formalności stało sie zadość. Więc...Niemal wszystkie wątki zostały lekko zaznaczone. A potem BUM! finał. Coś tu nie gra. Zupełnie jakby film podzielono na trzy fragmenty, a następnie wycięto z niego środek.Rozumiem, że w tego typu filmach stosuje się wiele uproszczeń i schematów. Ale ten reżyserzy sknocili nawet najprostsze rzeczy. W myśleniu głównej bohaterki są ogromne luki w rozumowaniu. Wszyscy rozmawiają tylko z jej przyjaciółkami, z nimi witają się na korytarzu, je zapraszają na imprezy. Ale Bianca zauważa to dopiero, gdy Wesley uświadomi ją, że jest DUFF-em. Przerysowany język młodzieżowy to kolejna rzecz, która razi. Nie wspominając o "przyjaciółce" "tej złej" - Madison (Bella Thorne), która pojawia się ze swoim telefonem dosłownie za każdym razem, gdy nikt jej się nie spodziewa, a Bianca robi coś o czym nikt nie powinien się dowiedzieć. Wątek romantyczny między główną bohaterką, a Wesleyem także pozostawia wiele życzenia. A kiepska gra aktorów tylko podkreśla tę katastrofę. 

Moja ocena: 1/10.

Tututu... moja pierwsza recenzja. Wiem, że pozostawia wiele do  życzenia, ale z czasem się poprawię :D
A wy co sądzicie o filmie "The DUFF"? Czytaliście książkę? 
+dziś skończyłam czytać "Więźnia Labiryntu", więc recenzja pojawi się na dniach :D
A tu macie zwiastun "The DUFF":

Wesołych! :D
Nataria